czwartek, 15 września 2011
Nasze mazury to cud natury
Jest już coś takiego w ludziach, że fascynują ich jeziora. Lubimy je, zgodnie uważamy za piękne i magiczne. Być może z powodu słodkiej wody dającej życie, lub też z powodu źródła pokarmu w postaci ryb, w jakie bogate są stawy i jeziora od wieków wykształciła się w nas sympatia do tych zbiorników. To, co daje życie może je jednak i zabrać. Największe polskie jeziora znajdujące się na Mazurach, gdy tylko zmieni się pogoda, mogą okazać się śmiertelnie groźne. Choć od setek lat zabierały bezpowrotnie dziesiątki nieostrożnych rybaków, ludzie woleli wierzyć w dobroć tych miejsc, winą za tragedię rzeczonych nieszczęśników obarczając złe nimfy oraz topielców. I być może jest coś w naszej podświadomości, kształtowanej latami przez tradycje ludową. Odwiedzając Mazury, wędrując równolegle do tafli wody czujemy coś osobliwego, wyczuwamy czyjąś obecność, czujemy się obserwowani, bacznie odwracając głowę przy każdym pluśnięciu wód. Również, a może przede wszystkim to sprawia, że tak przyciąga nas to miejsce. Lubimy magię, jaka w nim krąży. Kochamy słuchać łabędzi i rybitw idąc w trzeszczącej, nadwodnej trawie wyciągniętą ręką głaszcząc pałki trzciny. To właśnie dzięki jeziorom Nasze Mazury To Cud Natury. Przeszło dwa i pół tysiąca jezior. Każde zupełnie inne od pozostałych, oryginalne i niepowtarzalne. Każde posiadające swoją własną, odrębną historię, którą z ochotą opowiadają ludzie mieszkający w położonych wokół wsiach. Wycieczka na mazurskie jeziora jest czymś więcej niż tylko wypoczynkiem. To okazja poczucia więzi człowieka z wciąż nieodgadnioną naturą, która w tym miejscu dochodzi do głosu zdecydowanie bardziej, niż ma to miejsce w innych regionach Polski. Morskie Oko w Tatrach odwiedza corocznie więcej osób, niż wszystkie mazurskie jeziora, chociaż z każdym wiąże się równie fascynująca legenda. Nasze Mazury To Cud Natury, nauczmy się go doceniać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz